Światła w suficie szpitalnego korytarza przesuwały się jedno za drugim. Jeszcze kilka godzin wcześniej w niedzielny zimowy późny wieczór byłem z rodziną, a teraz bezsilny, leżący jak kłoda umierałem w drodze na oddział. Nie byłem w stanie już nic zrobić. Mój czas decyzji i wyborów się skończył. Teraz byłem już tylko uzależniony od decyzji i wyborów innych. Brakowało mi tlenu. Poziom jego nasycenia we krwi był na tak niskim poziomie, jak gdybym teleportował się na szczyt Mount Everestu i teraz czekał już tylko na ratunek. Nie byłem w stanie nawet podnieść ręki. Umierałem. Masywny zator płucny zamykał ostatnią drogę, ostatnie szczeliny w tętnicach którymi płynęła krew. - Co się czuje gdy umierasz? Pamiętam, że byłem zmęczony i było mi niedobrze. Nie bałem się. Już nie. Bałem się kilkadziesiąt minut wcześniej, gdy z domu zabierała mnie karetka pogotowia, bałem się, gdy leżąc na SOR czekał...
CZYTAJ CAŁOŚĆ
Światła w suficie szpitalnego korytarza przesuwały się jedno za drugim. Jeszcze kilka godzin wcześniej w niedzielny zimowy późny wieczór byłem z rodziną, a teraz bezsilny, leżący jak kłoda umierałem w drodze na oddział. Nie byłem w stanie już nic zrobić. Mój ...
CZYTAJ CAŁOŚĆ
Pierwszy błąd? - Gdy zachorował nasz kilkuletni syn nie mając świadomości jak jest źle wierzyłem, że żyję w kraju w którym system opieki zdrowotnej działa na poziomie cywilizacji europejskiej. Szybko przekonałem się, że takie bezgraniczne zaufanie to błąd któr...
CZYTAJ CAŁOŚĆ
Cyfrowy szpital bez odporności to ryzyko dla pacjenta, nie postęp Polska inwestuje miliardy w e-zdrowie. Rząd właśnie przyjął projekt ustawy o rozwoju usług e-zdrowia. To krok potrzebny i oczekiwany. Ale jest też pytanie, którego nie wolno dziś pomijać: czy c...
CZYTAJ CAŁOŚĆ